Posty

Zimowych kilka wyjść na świat

Obraz
 Jako że wiosna już dość widzialna (ale nie odczuwalna, bo w momencie pisania, tj. dnia 25.04, naszła sobie chmura i spadło kilka sztuk śnieżynek), czas na coś stricte zimowego, bo ta pora jest wyraźnie poszkodowana w tym miejscu. Zatem, żeby więcej nie płakała lodowymi łzami, na pożegnanie dedykuję jej kilka zdjęć i parę ciepłych słów ;) Gdy po klasycznie szarym, ciemnym i dołującym grudniu w końcu w świetle latarni zaczęły wirować pewne drobinki, chyba każdy (oprócz drogowców i kierowców) ucieszył się. Gdy sypnęło trochę bardziej, w pierwsze wolnej chwili czas uderzyć było w las, bo już dawno nie widziałem go w zimowym makijażu. Pogoda na pierwszy rzut oka nie zachęcała, bo było mgliście i dość wilgotno. Mi akurat to pasowało, bo było gwarantem niecodziennych widoków. Taką przynajmniej miałem nadzieję.  Jak widać, zima jeszcze nie w pełni sił, po prawdzie teraz widzę że była dość licha, ale na tamten czas wystarczała. Robiła robotę.  Zmierzałem nad jeziorko Czarne. Rezerwat Poryblina