Posty

Wspominki wiosny, która przecież była tu przed chwilą.

Obraz
Jak w tytule. Znalazłem kilkanaście zdjęć z tegorocznej, majowej wyprawy na Pola Grunwaldzkie, kiedy to było jeszcze ciepło, kolorowo, a to był przecież dopiero maj, czyli przedsmak lata. Nie wiem jakim cudem, ale za chwilę będzie listopad i trochę strach, jak czas potrafi cisnąć na wysokich obrotach bez oglądania się za siebie. Tym lepiej, że można zatrzymać go na fotografiach:



Jak widać powyżej, era rzepaku w pełni :) To był maj!





Zieleń też dawała czadu, żeby nie było że tylko złoto-niebiesko dookoła ;)





Mimo maja, Pola Grunwaldzkie nie były puste. Oczywiście największy hardkor dzieje się tu w lipcu kiedy bitwa, ale i majową porą były ze dwie wycieczki szkolne, grupa motocyklistów i pojedynczy szwendacze jak ja. Nadal jednak było spokojnie i można było pozwiedzać na luzie. Grube tysiące ludzi tutaj mają chyba tylko jedną zaletę - można sobie wyobrazić, co działo się tu w 1410 :)






<

Warmiński koniec sierpnia

Obraz
Lato trwało sobie w najlepsze, a na blogu żadnej notki, żadnej relacji, cisza. Tyle minęło genialnych dni do uchwycenia i sposobności dotarcia do ciekawych miejsc, no ale ten rok jakiś taki mniej wyprawowy niż poprzedni, niestety. Tak żeby jednak nie było, że lato minęło bezpowrotnie, poniżej kilka fociszczy z zupełnie nowego miejsca - Warmii.



Pogoda dopisała, bo nie było upalnie, choć niebo praktycznie bezchmurne. Warmińskie szlaki zachęcały by udać się nimi gdzieś dalej.



Rolniczo - polny krajobraz z gospodarskimi zabudowaniami był bliźniaczo podobny do mazurskiego, i nikt by go chyba nie odróżnił, gdyby nie wiedział gdzie tak naprawdę się znajduje. Krainy łudząco podobne do siebie w ujęciu geograficznym, bo w kulturowym i historycznym już nie tak bardzo. Warmia katolicka, Mazury protestanckie, różne gwary, i naprawdę nie czuję kompetentny, by tu coś ciekawego powiedzieć, bo oba regiony mają naprawdę długą i skomplikowaną nieraz historię. U mnie przede wszystkim główną rolę grają wi…