Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Wiatrakowo

Obraz
Takie małe deja vu miałem z tą wycieczką, bo dokładnie taką samą odbyłem w Nowy Rok, ale jak jest wtedy, wiadomo - szaro, zimno, dzień krótki i wszystko na szybko. Inaczej było teraz. Widoczna wzdłuż i wszerz wiosna i Wielkanocny poniedziałek po prostu krzyczały do ucha by gdzieś wyjechać, mimo że było raczej zimno i wietrznie. Jako, że to mój przedostatni weekend w Holandii, dałem się skusić.


Jak wcześniej już pisałem, wiosną ten jakże depresyjny kraj odżywa i jest naprawdę miło. Po koło dwóch kilometrach dróżką jak na zdjęciu powyżej, dotarłem do niedużego lasku:


Przez chwilę nawet poczułem się jak w tych mazurskich u siebie - zapachy i odgłosy jakie tu dało się zarejestrować zrobiły robotę. Niestety, jak przystało na holenderskie bory, ten skończył się po może trzech minutach, ale i ten skrawek czasu dał sporo radości i przedsmak tego, co już niedługo :) Dalej już bardzo klasycznie:


Czyli kawał pola, ale polatujące nad nim łowne ptaki i ogólny klimat wczesnej wiosny dawał radę po r…