Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016
Obraz
Góry Świętokrzyskie

Trochę dalej niż zawsze.

Obraz
Planowałem to od dobrych paru lat, i zawsze plan palił na panewce - najczęściej przez sprawy zawodowe. W tym roku jednak koniunkcja planet była na tyle pomyślna, że znalazł się czas oraz kilka innych kluczowych spraw, dzięki którym można ten projekt wcielić do życia. Nie będę mówił za dużo, by nie zapeszyć, więc wstawiam tylko jedno zdjęcie: 

Jutro o tej porze chciałbym być już całkiem niedaleko miejscowości z tabliczki :) Kotek niestety zostaje w domu, chociaż bardzo chciał jechać ze mną. W miarę możliwości będę przesyłał jakieś pojedyncze zdjęcia, a większy opis podróży planuje po powrocie. Plan zakłada odwiedzenie kilku więcej miast niż tylko stolicy Tatr.
Pozwolę sobie tym razem życzyć szerokiej drogi ;) Do napisania!

Początkiem lipca.

Obraz
W Polsce są dwa stany - jest albo za zimno, albo za gorąco. Stan pomiędzy o ile się w ogóle pojawia, jest bardzo trudny do uchwycenia i odczuwają go nieliczni, przez bardzo krótki okres czasu. Ostatnie tygodnie to dominacja ciepła, gorąca wręcz. Twarz znajomej z już byłej pracy która wyglądała jak po bliskim kontakcie z opiekaczem do kanapek skutecznie co dzień mi o tym przypominała, ale i bez tego każdy czuł, że mamy w Polsce namiastkę tych wszystkich ciepłych krajów, o których się marzy przez większość roku. Na rowerze na szczęście nie czuje się tego, więc ciepły początek lipca wykorzystałem na przetarcie szlaków, które odkryłem dwa lata temu. Nie będzie to jak wcześniej "fabularyzowana" przejażdżka, choć kilka opisów się znajdzie. Zapraszam :) 

Czekający na samozagładę dworek w Lubajnach, oblężony przez wszechobecną roślinność: 

Nie ma nawet żadnej zjawy-rezydentki, co dodatkowo usmutnia jego sytuację. Ile w Polsce niszczeje podobnych obiektów?
Jeszcze rzut oka na Lubajn…