Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Końcem kwietnia

Obraz
Powracam zatem z drugą ekspedycją. Trochę wcześniejszą niż pierwsza, bo odbytą końcem kwietnia i muszę lojalnie uprzedzić, że dopiero od mniej więcej jej połowy wpadłem na pomysł by dokumentować te kilometry na tym blogu, co niestety wpłynie na jakość jej foto dokumentacji :) Kilka zdjęć jednak zostało poczynionych, i zapraszam na ich oglądanie połączone z odrobiną nudnej, opisowej literatury.

Jak zazwyczaj, start w Ostródzie. Tu mała refleksja na temat tego miasta, i śmiało ten akapit można pominąć:

Jak dla mnie to miasto skrajności. Często (nawet w gazetowych plebiscytach) okrzykiwane Perłą Mazur, podziwiane za swoją otwartość na turystykę, różnorakie imprezy ( w lipcu festiwal disco polo pełen żelu i tlenionego blondu, by w sierpniu gościć uduchowiony przekaz roots reggae na Ostróda Reggae Festiwalu, taki konrast) no i chyba największa i bezdyskusyjna wartość miasta - położenie. Mariaż lasów i jezior (bodajże siedmiu w granicach miasta), który próbuję tu przedstawiać plus klimat ni…

Ostróda - Szeląg - Tabórz i bonus.

Obraz
Jak obiecałem, też tak czynię i zapraszam do swojej pierwszej rowerowej relacji. Z racji tego, że dopiero ogarniam tą platformę blogerską, całość może być trochę nieskładna i nieporadna, więc z góry przepraszam :) Zaczynajmy więc!


Zdjęcie u góry wyszło mi zupełnie przypadkiem, jakoś nacisnął mi się spust, ale w sumie dobrze obrazuje ono początek prowadzenia tego bloga i samej wędrówki. Zaręczam, że będę do maksimum hamował się z zamieszczaniem podobnych abstrakcji, no ale koty za płoty ;)

Piątek szóstego maja naprawdę dał czadu i temperatura oscylowała wokół "trzydziestki" na termometrze i nic nie zapowiadało się, by miało się to zmienić. Na pewno nie dziś, więc po naprawdę krótkiej preparacji byłem już w siodle i próbowałem wyjechać ze swojego miasta. Ktoś może pomyśleć, że przebicie się przez ulice 35cio tysięcznej mieściny to nic trudnego, ale praktycznie nieistniejąca infrastruktura rowerowa i mus korzystania z jezdni i chodników na przemian czynią taką przeprawę czasem…